Posty

CSI: Teby

Obraz
Jeśli traktujesz poważnie mitologię grecką, musisz zadać sobie w pewnym momencie kluczowe pytanie: co jest nie tak z „greckim bajaniem” Parandowskiego i Kingsleya? Gdzieś, w którymś momencie pisze o tym Frazer, może Eliade. Zaczyna się wkradać zwątpienie. Czytając Kubiaka już wiemy, że myśl o nieco disneyowskim świecie baśni dla dzieci nie ma nic wspólnego z tym, w co wierzyli Achajowie, zwani (nieco na wyrost) Starożytnymi Grekami. Bo dla nich, jak dla każdej z kultur, religia to kwestia życia i śmierci. Opowieści o Tezeuszu i Argonautach, wyprawa Orfeusza do Hadesu i Dedal więziony na Krecie, nie były bajkami do usypiania dzieci.     Czytamy u Kubiaka o genezach imion bogów, ale i doczytujemy u niego o innych, niż pisze Parandowski, domenach, którym patronowali. Apollo, piękny bóg poezji i muzyki z Parnasu, to Apollyon , czyli „Niszczyciel”, miał w swej władzy także i zarazę. Mało liryczne, nieprawdaż? A siostra jego dziewicza, Artemida, Pani Łowów, przypuszczalnie n...

Złe królowe

– Wiesz – rozpoczęła królowa drżącym głosem, – to straszne co się ostatnio dzieje na świecie. Tyle się słyszy o tych wszystkich zamachach, przewrotach, zdradach, rewolucjach… Ciężko być monarchą w tych czasach. Królowa przytknęła drżącą ręką papierosa do ust. Rozbieganym wzrokiem powiodła po całej komnacie zatrzymując w końcu spojrzenie na kredensie w rogu. – Ale też i arystokracja nie jest bez winy, wiesz? – kontynuowała. – Te skandale obyczajowe! Ponoć królowa Krety spółkowała z bykiem, słyszałeś o tym pewnie? To chyba przez te narkotyki. Nasza klasa społeczna jest szczególnie mocno narażona na pokusę narkomanii. Wszystko nam wolno, nikt nam nie podskoczy, a z drugiej strony stres wywołany odpowiedzialnością za losy kraju… Słyszałam ostatnio o takiej jednej królowej, co siedziała cały dzień gapiąc się w lusterko i pytając go, czy jest najlepszą laską w całym królestwie. I podobno słyszała, jak jej lustro odpowiadało, wyobrażasz to sobie? A pewnego razu zaczęło jej mówić, że j...

Mnemozyne jest zamaskowaną Klio

Obraz
Pamięć jest zawodna. Borges napisał – a już nie pamiętam gdzie – że pamięć jest wynalazcza. I nie można mu odmówić racji.     Spotkany ostatnio kolega wytknął mi dwa błędy w moim poście ointerpretacji jako akcie woli czytelnika . Po pierwsze, że nie da się zinterpretować tego filmu w jeden z podanych przeze mnie sposobów. A dokładnie nie można tego uczynić od momentu konfrontacji Danielsa z doktorem Cawley’em, gdy grany przez Marka Ruffalo agent Aule pojawia się dość znienacka w zupełnie nowej roli. A nawet gdyby chcieć na to przymknąć oko, to jego skinięcie głową w czasie rozmowy na schodach, na końcu filmu, dobija ostatnie argumenty. No cóż. Niewykluczone, że ma rację. Gorzej z drugą. Zarzucił mi, że na żywca przepisałem coś z niespecjalnie rzetelnej recenzji pewnego znanego portalu filmowego. Spytałem co niby takiego. Odparł, że Daniels i Aule nie byli agentami FBI. Ależ oczywiście, że byli! Przedstawiają się jako agenci federalni, nikt nie był w tym czasie agente...

Konkluzja wujka Staszka #9: Z czego wynika, że jesteśmy ciężko doświadczeni przez skojarzenia

Obraz
Gdy w drugiej części filmowego „Hobbita” Tauriel mówi do Legolasa o Kilim: „jest wysoki jak na krasnoluda”, natrętne skojarzenie dopowiada w umyśle: „ale wciąż za niski jak na szturmowca”. Przygotowując się do walki z Płaczącym Aniołem (Dr. Who) ( źródło ) PS. Rzecz jasna tytuł posta również wynika z pewnego skojarzenia i  jest nawiązaniem do opowiadania. Zagadka: kto je napisał i gdzie ukrył się  jaguar, który ranił w rękę żonę narratora? Wiesz?

Masz jeszcze jeden wybór

Obraz
Pisałem czas jakiś temu (cóż za eufemizm, miesięcy ze trzydzieści!) oksiążkach, które w ręce czytelnika dają wybór rozwoju sytuacji,wybór drogi fabularnej . Co zrobisz? Czy otworzysz drzwi, gdy pukają? Czy uratujesz krwawiącego przeciwnika? I tak dalej.     A dziś opowiem Ci o jeszcze innym wyborze. Wyborze interpretacji. Bo i tak można do rzeczy podejść. Można przyjąć pewną interpretację utworu, która wszystko zmienia, która obraca całą historię na nice i ukazuje nam sytuację zupełnie inną.     Wskaże tylko dwa utwory, jak dwa przykłady: jeden oczywisty, drugi subtelny. Oba mistrzowskie. Zaczynajmy zatem!     Pierwszym jest film Martina Scorsese z roku 2010 pt. „Wyspa tajemnic” (oryginalny tytuł: „Shutter Island”) z Leonardo DiCaprio i Markiem Ruffalo w rolach głównych. Choć nie. W rolach najczęstszych pod względem czasu ekranowego. Bo role główne to Leonardo DiCaprio grający jednego z agentów FBI i Ben Kingsley grający doktora Cawley...

Kopia bezpieczeństwa

Obraz
Któż z nas, rozbestwionych komputerowymi grami lub doświadczeniem admina, nie chciałby trzymać swojej kopii na wypadek wypadku? Archiwizowany „ja”, po którego sięgnięto by, gdy moje ciało podstawowe uległoby daleko idącemu uszkodzeniu, czy też zgoła zniszczeniu – śmierci. Po prostu klon. Czyżby?    Są pewne ale. Po pierwsze: czy to byłbym ja? Musiałaby moja kopia być kontynuatorem obecnej linii świadomości. Po drugie: jak tę świadomość wpisać? I jakie mogą być tego wszystkiego konsekwencje?     Literatura fantastyczna już od dłuższego czasu żywo się interesowała się tym zagadnieniem. Z różnym skutkiem. Na przykład w „Perfekcyjnej niedoskonałości” J. Dukaj prowadzi nas po świecie powieściowym w specyficzny dla siebie sposób – poprzez wrzucenie czytelnika na głęboką wodę. Toteż nie do końca rozumiemy, czego jesteśmy początkowo świadkami. Podany fragment „widzimy” oczyma córki Judasa McPhersona, Angeliki:    Na trawnik wpadła czarna jak heban kob...

Paranormal Wilkowyje

Obraz
Wszyscy jakoś się rozpływają w zachwytach nad „Dożywociem” Marty Kisiel. To się i porozpływam ja. Ale nie tak do końca.     Po pierwsze primo , trzeba mieć rozeznanie o czym mówimy. A mówimy o przeszło dwustustronnicowej powieści opisującej młodego (dla mnie młodego) pisarza imieniem Konrad, który obejmuje w spadku po mało znanym krewnym dom za miastem wraz z tzw. dożywotnikami. Oczekuje sympatycznego dworku z jakimś dziadkiem lub babcią, ale gdyby tak było, to ani ja bym tego nie czytał, ani Kruk by się nad tym nie pochylił . Dom okazuje się być perłą drewnianego flamboyant , dożywotnicy przeżyli już trzech właścicieli i czwarty też nie będzie ich ostatnim, gdyż ich drużyna składa się z młodocianego (?!?!) anioła imieniem Licho, wywołanego z Otchłani mackowatego potwora imieniem Krakers, cokolwiek materializującego się widma seryjnego samobójcy, czyli nieszczęsnego panicza Szczęsnego, oraz czterech utopców, które zasadniczo winny siedzieć w stawie, ale niepilnowane...