Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kosiński

Magazyn osobliwości

Obraz
Pożyczył mi przyjaciel książkę Jerzego Kosińskiego. Pominę moje skandaliczne opóźnienie pomiędzy momentem wypożyczenia a rozpoczęciem lektury. Przejdę do sedna.     Czym jest recenzja? Na wszelki wypadek nie czytam słownikowej definicji. Poprzestanę na moim, kalekim, rozumieniu. Czy recenzja ma być wyrokiem? „Podoba mi-się/ Nie podoba mi-się; niepotrzebne skreślić”? Sentencją wyroku z uzasadnieniem: „podoba mi się, bo...”? Jak to szło w szkolnych zadaniach? „Uzasadnij odpowiedź wykorzystując dostępne źródła”? A może recenzja ma być przybliżeniem treści bez spoilerów ? To by z niej czyniło rodzaj sympatycznego kalamburu wciągającego odbiorcę w zabawę, w której wyniku zdecyduje, czy chce się zapoznać z danym utworem, czy nie. Chyba lepiej, niż subiektywny wyrok? A może recenzja winna być pogłębionym zastanowieniem nad treścią? Takim „co autor chciał powiedzieć”, ale bez sztubackiego stresu i zastanawiania się, co Pani Od Polskiego chce usłyszeć? Może to już za daleko....

Kto się boi Chaunceya Gardinera?

Kim jest Chauncey Gardiner, wybitny ekonomista, mąż stanu, kandydat na prezydenta, na którego polują służby specjalne światowych mocarstw?     Bohater powieści J. Kosińskiego „Wystarczy być” jest niepiśmiennym ogrodnikiem, który całe życie poświęcił dwóm rzeczom: pielęgnacji jednego ogrodu i oglądaniu telewizji. Nie ma nic swojego, nawet nazwiska. Nosi imię Chance i ubrania po swoim gospodarzu nazwanym Starym Człowiekiem, który przypuszczalnie jest finansistą i przedstawicielem ścisłej elity estabilishmentu amerykańskiego. Imię Chance jest oczywiście znaczące, w polskim tłumaczeniu „Los”, co nie jest do końca szczęśliwe, gdyż zamiast jednoznacznie wskazywać na szansę („los na loterii”) ponurym polskim czytelnikom kojarzy się z posępnym przeznaczeniem (niczym gałczyńska Hermenegilda Kociubińska wtrącająca głosem Ireny Kwiatkowskiej co kilka zdań: „Los. Przeznaczenie. I cielęcina podrożała”). Będę trzymał się oryginalnego imienia. Tak jest lepiej.    W pewny...