Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2017

Kruk i Zły Wilk

Obraz
Noc już była, północ zgoła, gdy rozmyślałem nad wynurzeniami E. A. Poe, który w swym eseju „Filozofia kompozycji” kreuje się na zegarmistrza składającego swój poemat „Kruk” z precyzyjnie dobranych i dopasowanych części. Uwagę moją zwrócił szczególnie fragment związany z wyborem refrenu (tego legendarnego kraknięcia „ Nevermore! ”). Ponieważ tekst ukazał się w Przeglądzie Humanistycznym w roku 1972 i jakoś nie był potem szczególnie namiętnie wydawany (jakieś strzępki w „Fantastyce” przy okazji wspomnienia poematu „Kruk”), pozwolę sobie zacytować obszerne fragmenty, zamiast odsyłać do pożółkłego periodyku. Niby nie o tym kruku, ale ten mi się spodobał ( źródło ) Uważnie przebiegając myślą zwykłe efekty artystyczne – albo raczej sposoby, w sensie teatralnym – nie mogłem nie dostrzec od razu, że nie ma powszechniej używanego niż refren . Ta powszechność wystarczyła mi jako dowód jego istotnej wartości, oszczędzając mi szczegółowej analizy w tym względzie. (…)     Postanow

Sezon burz

Obraz
– Opuście stengę! Żywo! Niżej, niżej! Grotem go pod wiatr ustawić! Przekleństwo na ten skowyt! Przekrzykują burzę i nas przy pracy. W. Shakespeare „Burza” (przeł. M. Słomczyński) Czy zauważyliście, jak ważna jest dla literatury figura burzy?      Burza jest jak wykrzyknik. Nigdy nie pojawia się w utworze bez powodu. I najczęściej nie upływa bez konsekwencji. Czasem jest zaledwie podkreśleniem nastroju, jak w powieści pisanej przez Snoopy’ego, sympatycznego beagla z komiksu „Fistaszki”, która zaczyna się od osławionej frazy „Była ciemna i burzliwa noc”. Z drugiej strony może być burza kluczowym momentem zawiązania akcji – jak w przytoczonym na wstępie dramacie Stratfordczyka. Między nimi zaś rozściela się cała skala burz, od letniego pogrzmiewania, które stanowi tło makbetowskim wiedźmom, do huraganu zmiatającego miasta, jak u Sapkowskiego w powieści, od której zaczerpnąłem tytuł, lub u Marqueza, gdy wiatr zabiera Macondo (owszem, wiem, że mowa tam tylko o wietrze, bez g