Posty

Wyświetlam posty z etykietą karty

Jak zaginano parol w czasach faraona

U Gogola czytamy o pewnym typie charakteru ludzkiego: Każdy człowiek ma jakąś słabość; dla jednego tą słabością będą psy gończe; (…) szósty jest obdarzony taką ręką, która czuje nadnaturalną potrzebę, by złamać róg jakiemuś karowemu asowi albo dwójce, (…). M. Gogol „Martwe dusze” Czytelnik nie znający ówczesnych zwyczajów, w tym obowiązującego w towarzystwie kanonu gier karcianych, może co najwyżej pomyśleć, że ma do czynienia z obsesywnym wandalem, wręcz o przypadku nerwicy natręctw. Tymczasem ma to ścisły związek z pojęciem zagiąć parol i jest elementem gry w faraona.    Gra w faraona popularna była dwa, try wieki temu w całej Europie – od Zatoki Biskajskiej po uralski stoki, lecz obecnie uległa niemal zapomnieniu. Jednak dzięki niezawodnemu internetowi możemy w każdej chwili sięgnąć po opis gry, bez żmudnego szukania po zakurzonych regałach bibliotecznych. I oto wpisując w gugla hasło „faraon gra w karty” możemy dostać m.in. taki opis: Faraon ...

Bo do brydża trzeba czworga...

Niedawno w telewizorni zobaczyłem nastosekundowe ujęcie, w którym Jan Nowicki przy kawiarnianym stoliku miał wygłosić jakieś błyskotliwe zdanie na temat kobiecych wdzięków. Jak to bywa w jego przypadku w dzisiejszych czasach – wyszło grubo a sprośnie. Tymczasem przypomniałem sobie, jak Tadeusz Pluciński wspominał w monologu scenicznym Jana Nowickiego w kontekście orędownika ubożejącego języka polskiego. Chodziło o zmianę obowiązującego czasownika określającego czynność opuszczania autobusu, tramwaju lub innego środka komunikacji. Otóż nagle ludzie przestali z tramwajów wysiadać , a zaczęli z nich gwałtownie wychodzić . Gdy stojącego w drzwiach tramwaju Nowickiego pewna współpasażerka zagadnęła: - Czy może pan wychodzi? Ten odpowiedział bez wahania: - Tak, proszę panią. W trefle.    W dzisiejszych czasach ta anegdotka jest słabo rozumiana, gdyż ludzie masowo zewsząd wychodzą , miast wysiadać , a szlachetna sztuka gry w brydża została zapomniana.   ...