Posty

Wyświetlam posty z etykietą interakcja

Kultyści

Obraz
Dawno temu, dzieckiem będąc, czekałem na pokrytym skajem krzesełku w salonie fryzjerskim, aż fryzjerka skończy strzyc któreś z moich rodziców i ja zasiądę w wielkim (tak go ówcześnie postrzegałem), popękanym fotelu. A tymczasem czytałem leżące na stoliku gazety. Umówmy się: wielkiego wyboru nie było. Ale wychodziło wtedy czasopismo „Przekrój”, w którym rozumiałem część artykułów (teraz wychodzi podobne, choć słabsze, noszące ten sam tytuł) . I zdarzył się tam artykuł, który dotyczył utworów zwanych „kultowymi”.     Autor tegoż artykułu starał się odpowiedzieć na pytanie: co sprawia, że dana książka lub film stają się kultowe. Zapamiętałem jedną z jego tez, że o kultowości świadczy to, że fani danego utworu mówią do siebie cytatami z utworu. Dotyczyło to zwłaszcza powieści „Pod wulkanem” Malcolma Lowry’ego, której fandom miał się rozpoznawać wzajemnie za pomocą takich właśnie cytatów. Autor wspomina, że nie dochodziło do jakichś dodatkowych interakcji, zadzierżgiwan...

Masz wybór

Przy okazji pisania o ekranizacji Rembrandta wspomniałem o tzw. „paragrafówkach” jako literaturze nieliniowej. Zbiegiem okoliczności w internetowym magazynie „Esensja” (to nie jest błąd) natknąłem się na wywiad z panem Mikołajem Kołyszko , jednym z animatorów polskiego nurtu literatury interaktywnej (z angielska zwie się jej produkty gamebookami , lecz wdzięczny byłbym, gdyby ktoś ukuł polski, krótki i zgrabny termin na te utwory).    Zaczynając od początku. Czym są owe gamebooki?    Najkrócej mówiąc: są to książki podzielone na nieduże rozdziały, których wybór i kolejność lektury zależy od decyzji czytelnika podjętych w czasie aktualnie czytanego rozdziału. Ponieważ nie lubię takich definicyj, gdyż strasznie przypominają mi awerroesowy problem z komedią i tragedią, przytoczę fragment rozdziału 15 gamebooka Beniamina Muszyńskiego pt. „Tło” : Młodzieniec dostał postrzał w bark, jego towarzyszka jest w znacznie gorszym stanie. Gdy się odwraca, na jej płócienn...